Jak wycenić wpis sponsorowany?

Wpis sponsorowany to artykuł zamieszczony na zlecenie kogoś, kto chce zareklamować produkt lub usługę. Najczęściej jest wycinkiem większej kampanii promocyjnej. Może go zlecać agencja. Są 2 typy wpisów – gotowy tekst od klienta lub wpis do przygotowania dla Ciebie. Na co zwrócić uwagę i jak wycenić wpis sponsorowany?

Do przedstawienia każdej oferty potrzeba odwagi.
Aby przygotować swoją ofertę usługową, zacznij od znalezienia kogoś, kto był odważny przed Tobą.

Lena Murawska

Tutaj odsyłam do wszystkomającej zakładki WSPÓŁPRACA na blogu najpopularniejszego piszącego ojca w Polsce.

Obecnie tendencja jest taka, by bez względu na wielkość bloga ujawniać jak najwięcej parametrów. Coraz więcej agencji ma specjalnych ludzi do wybierania bloggerów do współpracy. Nierzadko znajduję wskazówki od nich, gdzie na pierwszym planie stawiane są parametry. Klienci agencji tez stawiają oczekiwania, kampanie reklamowe mają założenia do kogo chcą trafić. Blog jest tu pośrednikiem-przekaźnikiem. Wyzwanie polega na uzyskaniu najlepszego efektu.

Atrakcyjny dla reklamodawcy blog to taki, który

  • zawiera WYPEŁNIONE zakładki typu: o mnie, o blogu, współpraca, kontakt -> przyspiesza weryfikację bloga pod kątem danej kampanii;
  • zawiera w łatwo dostępnym miejscu aktualne statystyki, np. z 3 ostatnich miesięcy, wiadomo że każdy miesiąc przynosi jakieś zmiany.

Jak wycenić wpis sponsorowany na blogu?

Wzór już masz. Kamil na swoim blogu proponuje cenę 15.000zł jako startową dla rozpoczęcia kampanii (wpis + promo w social mediach). Przedstawił statystyki pokazujące liczbę użytkowników na poziomie 409 tys/m-c.

Kalkulacja, gdy bloga czyta 2,5 tys. użytkowników miesięcznie.

15.000zł : 409000 użytkowników = ca. 0,037zł/u -> tu masz gotowy wskaźnik, pomnóż go przez ilość czytelników u siebie
0,037zł x 2500 użytkowników = ca. 92zł

Zatem wpis sponsorowany na tym blogu kosztowałby 100zł netto. To moja propozycja dla tekstu napisanego przez blogera, ale bez przekazania praw autorskich i majątkowych, czyli wszystko pozostaje własnością autora. Cena się zmieni, gdy Twoja umowa z reklamodawcą będzie stanowić inaczej.

Jak masz się rozliczyć, jeśli nie wystawiasz faktur? Polecam, bo osobiście korzystam z Useme.eu

Na jakie pieniądze możesz liczyć?

  1. Pomyśl o WhitePress – to miejsce, gdzie reklamodawcy szukają blogerów, gdzie możesz dać swoją ofertę, itd. W pewien sposób popularność Twojej oferty zweryfikuje Twój cennik. Fachowcy od biznesu online, mówią, że jeśli masz za dużo klientów, powinieneś podnieść ceny…
  2. Do 50zł za artykuł – taką stawkę preferują specjaliści od SEO za publikację gotowego artykułu na blogu. UWAGA! W Twoim interesie jest, żeby sprawdzić czy tekst do publikacji nie znajduje się na innej stronie www.
  3. Każde inne, na które się umówisz ze swoim Reklamodawcą.

Odpowiedz sobie jeszcze na pytania:

  • czy wpis sponsorowany będzie opublikowany cały czas, czy po iluś miesiącach go zdejmiesz?
  • czy wycena z kalkulacji jest zgodna z Twoimi oczekiwaniami za wkład pracy (research, pomysł, proces twórczy, spisanie, korekta zewnętrzna)?
  • czy wyceniasz wpis jako całość, czy zwrócisz uwagę na ilość znaków? Jeśli odczuwasz satysfakcję z otrzymanej kwoty, możesz traktowac jako całość a w swojej ofercie zawrzeć informacje, że będzie to materiał np. na 2-3 tys. znaków ze spacjami.
  • czy zaoferujesz swoje zdjęcia lub grafiki do zilustrowania wpisu? Jeśli tak dodaj ich wycenę.

Na co zwrócić uwagę zgadzając się na wpis sponsorowany?

Uważaj na ilość artykułów sponsorowanych na swoim blogu. Jeśli w treści ma być link i promujesz kogoś potencjalnie większego i nazwijmy to lepszego od siebie – wówczas link do takiej strony jest na plus. Jeżeli jednak masz zamieścić reklamę startupu, ryzykujesz… Choć wraz z jego sukcesem zyskujesz i Ty.

Przemyśl dobrze kwestię rabatów, gdy współpraca będzie szersza. Szeroka współpraca, większa ilość wpisów to wcale nie jest mniej pracy. Czasem dajemy rabat a potem plujemy sobie w brodę. Zamiast obniżki zaproponuj, że coś co zwykle robisz przy okazji, np. wrzucanie posta informującego o wpisie wykonasz za darmo. I tak to robisz, i tak, bo zależy Ci na docieraniu do czytelników.

Zastrzeż sobie, że treść wpisu sponsorowanego ma być autorska. Nie zamieszczaj artykułów, które już gdzieś są w identycznym brzmieniu. Nie zgadzaj się na to. Jeśli dostajesz gotowy tekst i zainteresowana osoba przyzna się, że zamieszczała go już na minimum jednej innej stronie w internecie – zaproponuj przeredagowanie. Troszczysz się tym samym i o zleceniodawcę, i o siebie. Wyszukiwarka nie lubi dublowanej treści i jeśli będziesz mieć pecha uzna Ciebie za kopiującego a nie za oryginał!

Comments

    1. Cześć! Jeśli jeszcze zauważysz ten komentarz, to zaktualizowałam wpis. Ma już rok, przez ten czas przybyło trochę wiedzy i pewnie niedługo pojawią się kolejne wskazówki. Przy okazji zapraszam do mojej grupy na fejsbuku (Asy blogowania)

  1. Dobrze ze o tym piszesz, im więcej jawności, tym lepiej dla nas, blogerów.
    Natomiast nie popieram takiego sposobu wyliczania ceny posta. Blog to nie tylko UU, a schodzenie poniżej kilkuset zł za wpis nie jest ok. Ilość pracy wykonana przez blogera z 2,5k UU jest podobna do nakładu pracy blogera z 10k UU.

    Ale czuję się zmotywowana do dopracowania moich zakładek, dzięki Ci za to!

    1. Wlasnie dlatego zamiescilam kilka dodatkowych pytań 🙂 jakiś punkt odniesienia na start a potem przefiltrowany przez siebie 🙂

  2. Zgadzam się odnośnie rabatów. Nie rozumiem, dlaczego mam je dawać, bo współpraca będzie większa. W końcu to dla mnie kilka razy więcej pracy. Nigdy nie schodzę z ceny, tylko podobnie jak Ty, daję coś ekstra.

    1. Powiem Ci szczerze, że sama w praktyce łamię się przed tymi rabatami. Ostatnio pisałam 10 haseł za cenę 5x a potem sama zaproponowałam 2x, gdy miałam wycenić 457 sztuk tego samego… To jest realny kłopot. Przy okazji zaktualizowałam wpis. Nawet nie wiedziałam, że rok temu opracowywałam go po raz pierwszy!

    1. Kwestia jakiegoś odniesienia, ale myślę, że stawki wychodzą dość znośnie i dla małych i dla dużych blogów.

    2. Marcin, gdyby trzymać się propozycji BlogOjciec to kalkulacja wyszła mniejsza. Miał 10 tysi za 188 tysi uu a teraz ma 15 za 409 😉 Dodałam tez kilka innych informacji. W ciągu roku, bo ten wpis był po raz pierwszy publikowany rok temu, założyłam tez grupę Asy blogowania na fejsbuku

  3. Niejako wywołany do tablicy dodam tylko, że UU to nie wszystko 🙂 Są ludzie, którzy mają po 20.000-50.000 UU i kasują 5.000-10.000 zł za wpis, a są tacy, którzy mają 100.000-150.000 i biorą 1.000-3.000 zł.

    Najważniejszy moim zdaniem wyznacznik to kwestia ilości ofert, które przychodzą (a to w dużej mierze zależy od konkretnej kategorii bloga i ilości podobnych blogów w tej tematyce) i dostępnego czasu, który możemy przeznaczyć na pracę nad wpisami. Popyt i podaż 🙂

    Michał Szafrański powiedział też kiedyś, że on zwiększał stawkę za każdym razem, gdy dwóch reklamodawców zaakceptowało jego obecną, więc to też może być jakiś wyznacznik.

    1. Dziękuję Kamil, miło że zajrzales. Ostatnio na różnych grupach trafialam na podobne wątki. Chcialam o tym napisać, bo często najlepsze rozwiązania są bardzo blisko. Cenne uwagi przydadzą się czytelnikom. Jak dotąd więcej piszę dla kogoś niż dla siebie. Skoro jednak swoim skromnym słowem docieram do najlepszych, to tym bardziej jestem zmotywowana do dalszego pisania. Co w nim innego? Praktyczność 😉 Tak myślę. No i muszę usiąść do menu 🙂 Dzięki jeszcze raz!

  4. Bardzo sensownie przeprowadzone wyliczenia. Na razie jestem na etapie rozwoju bloga i budowania społeczności, ale kiedyś (mam nadzieję) mi się to przyda 🙂

  5. Witaj przede wszystkim miło mi, że znalazłam osobę z mojego rodzimego, pięknego miasta. A co do wpisu to jest super, napisany bardzo rzeczowo, a zarazem przejrzyście. Na pewno mi się przyda bo nie raz zastanawiałam sie nad wyceną. Twoja propozycja i wyliczenia podobają mi się.
    Pozdrawiam 🙂

  6. Bardzo pomocne wyliczenie. Ja jednak wynagrodzenie za wpis oceniam od stopnia zaangażowania, tematu, a także wielu innych czynników. Nie przeliczam tego w taki sposób jak Ty. Wiele osób mówi żeby się szanować, ale wg mnie nie mając zawrotnych statystyk nie podam komuś kwoty 2500 zł na jeden post. Mierzę zawsze siły na zamiary i podchodzę realnie do pieniędzy, które zarabiam na tego typu współpracach.

    Pozdrawiam

  7. Ooo bardzo przydatny artykuł! Na pewno kiedyś skorzystam z tej wiedzy 🙂 Zgadzam się z Blog Ojcem – myślę, że to zależy od rodzaju bloga i jego społeczności jaka byłaby możliwa wycena takiego wpisu sponsorowanego

  8. Wycena wpisu jest dość problematyczna. Super, że podałaś jakiś punkt odniesienia. Czytałam kiedyś u Briana Tracy, żeby nie bać się cenić swojej pracy wysoko i żądać wyższych stawek niż spodziewamy się otrzymać. Cenę zawsze można nieco obniżyć w czasie negocjacji, a może znajdzie się ktoś kto zaakceptuje ją bez targu? Jest też w nas takie przekonanie, że to co droższe jest lepszej jakości. Może warto z tego korzystać?

    1. Właśnie a) możemy trafić na osobę, która nie zaneguje ceny zbyt wysokiej naszym zdaniem; b) jeśli dojdzie do targowania się, zawsze pozostanie pole manewru. Mam tyle komentarzy a w sumie nikt o tym nie wspomniał.

    1. Bardzo Ci dziękuję. To akurat robiłam od ręki sama, ale z bloga mama-m.pl walczyłam u Uli do znudzenia. Ostatecznie jestm zadowolona, że nie idzie to współczesnym rytmem, ale też nie jest przestarzałe, bo zarzucano mi archaiczne podejście.

  9. Bardzo przydatny wpis 😉 Ostatnio spotkałam się z taką sytuacją gdzie zaproponowano mi za wpis 10 $ przy ok 10 tysięcy wejść miesięcznie. Zgodziłam się,a pieniędzy do dnia dzisiejszego nie otrzymałam ponieważ firma ma trudności z przelaniem funduszy na konto paypal :/ Człowiek uczy się na błędach 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *