Lubię łączyć wiedzę i praktykę. Powstają wówczas rzeczy, które najbardziej mi odpowiadają. Nie obiecuję, że mój pomysł na to, jak przygotować się na nowy rok, przyda Ci się 1:1, ale…

… cieszę się, że zaciekawiła Cię zajawka. Zapraszam dalej, może nabierzesz ochoty, do pobrania PDF-a.

Na podstawie czego można przygotować się na nowy rok?

Gdy przygotowuję ten wpis pod koniec 2019 roku, mam 36 lat i sporo życiowych doświadczeń i zwrotów akcji na koncie. Przełom roku od kilku lat jest dla mnie okazją do przygotowania się na kolejny okres w życiu. Tego co robię, nie nazywam postanowieniami. Samo postanawia ie, niczego nie zmienia.

Przyjęłam dla siebie 2 ludowe porzekadła.

Jedno mówi o tym, że jaka Wigilia, taki cały rok. Niniejszy tekst powstaje w Wigilię 2019,bo chciałabym cyklicznie tworzyć tę stronę

Drugie powiedzenie to bardziej tradycja zapożyczona od mojej teściowej. Od pokoleń w jej domu spisywało się pogodę przez 12 dni między Bożym Narodzeniem a świętem Trzech Króli. W ten sposób przewidywano aurę na kolejne miesiące nowego roku.

Choć gdzieś po drodze w swoim domu rodzinnym też słyszałam o tym, że 12 dni przełomu roków to odpowiedniki 12 miesięcy. 6 stycznia – Trzech Króli = grudzień.

Przyjrzyj się teraz sytuacji. Masz wybór.

Możesz podejść do sprawy, jak ja kilkukrotnie, czyli brać to, co przynoszą kolejne dni i notować sobie to, co zapamiętasz.

Drugi wariant jest taki, że będziesz robić w te dni to, co chcesz robić w przyszłym roku. Być może to nieco szalona opcja, ale od 2018 zaczynam ją coraz precyzyjniej wdrażać, czego przykładem namacalnym jest wpis, który właśnie czytasz.

Nowy rok to wyzwanie

Nie jestem mistrzem planowania długoterminowego, ale sprzężenie się i choćby za inicjowanie niektórych działań lub wydarzeń, pomaga wystartować. Nie ma tego ni z gruszki ni z pietruszki, że nagle coś będę robić, lub przestanę. Na 12 dni udaje się sprężyć, wykluczyć działania. Mam zaczęte priorytety, wynotowane i staram się to przełożyć na nowy rok. PDF ułatwi Ci ogarnięcie tego krótkiego okresu.

Nie chodzi o wiarę w przesądy, czy powiedzenia. O ile na pogodę nie mam wpływu i mogę ją spisywać, o tyle na siebie mogę wpłynąć dość konkretnie. Podobno najtrudniejszy pierwszy krok. Robię go w skoncentrowanej opcji i potem nie zaczynam od zera, mam od czego kontynuować pracę.

 

Posty związane z dokumentem