czy jest sens prowadzić bloga firmowego

Czy jest sens prowadzić bloga firmowego w 2021 roku?

Jako freak blogowania i blog manager, nie mogę odpowiedzieć inaczej, jak tylko twierdząco! Jednak chcę umożliwić Ci udzielenie własnej odpowiedzi na pytanie: czy jest sens prowadzić bloga firmowego w kolejnym roku kalendarzowym! Zapraszam!

Co zyskasz zapoznając się z artykułem?

  1. Poznasz prostą definicję bloga firmowego i podstawowe cele jego prowadzenia w biznesie.
  2. Na podstawie kilkudziesięciu pytań samodzielnie ocenisz wartość bloga dla Twojego biznesu.
  3. Zobaczysz co dzieje się z zainteresowaniem tematyką bloga.
  4. Dowiesz się jak wygląda wpis blogowy na miarę XXI wieku.
  5. Zdradzę Ci, jak zorganizować pracę nad blogiem firmowym (wielu uważa mój sposób za bardzo kontrowersyjny!)


Co to jest blog firmowy?

Blog firmowy jest własnym medium dla biznesu, który zdecydował się na jego prowadzenie. Krótko i żartobliwie – Twoja tuba propagandowa 😉 Właściciel i osoby odpowiedzialne, w odróżnieniu od mediów społecznościowych, decyduje o czym jest blog, jakie informacje mają ujrzeć światło dzienne itd. Blog, dzięki zapełnianiu go treścią (contentem) ma wpływać na pozyskiwanie ruchu na stronie firmowej lub w sklepie internetowym, z którym jest powiązany. Dzieję się to dzięki m.in. tzw. SEO. Tym samym:

Blog firmowy ma REALNY wpływ na sprzedaż i/lub marketing.

Pytania na podsumowanie roku z blogiem

Jestem typem analogowym. Bardzo lubię pracować na papierze. Moje oczy wtedy odpoczywają i czuje w sobie większe pokłady kreatywności. Poniżej tylko wypisałam pytania. Ty możesz je wydrukować lub zerkać i tworzyć własne notatki o dowolnym zakresie uszczegółowienia. Zachęcam!

Odpowiadając na pytania, uwzględniaj nie tylko bezpośredniość zysku/straty, ale także blog jako pośrednie źródło poprawy/pogorszenia w Twojej firmie. Daj sobie i osobom współpracującym czas na przemyślenia.

  • Czy w minionym roku zdobyłeś klientów dzięki blogowi? Ilu?
  • Kto był Twoim klientem pozyskanym z pomocą bloga?
  • Czy chcesz by to była Twoja grupa docelowa w 2021?
  • Jakie usługi/produkty sprzedałeś dzięki blogowi? Możesz zrobić listę najpopularniejszych w skali roku/w danym sezonie.
  • Jaką ofertę związaną z blogiem masz dla klientów na 2021 rok?
  • Czy w procesie pozyskania klientów przez bloga w Twojej branży jest jakaś konkurencja? Co proponują inni?
  • Jakie tematy były najpopularniejsze na blogu? Przygotuj całoroczne, jak i zakresy zagadnień sezonowych? Czy masz już pomysły na kolejne lub widzisz, że warto popracować nad już istniejącymi? Uwzględnij spostrzeżenia w planie na przyszły rok.
  • Jakie treści/tematy będą kluczowe dla Ciebie/w Twojej branży w 2021?
  • Jakie zagadnienia, mniej ważne, możesz poruszyć wyróżniając się na rynku? Masz jakiś pogląd, coś co sprawdza się na przekór radom innych?
  • Jaki ruch pozyskał dla Twojej strony/sklepu blog?
  • Ilu subskrybentów przybyło w mijającym roku na Twoją listę e-mail?
  • Z jakich źródeł najczęściej pojawiali się użytkownicy na blogu? Będziesz nad tymi źródłami pracować w przyszłym roku?
  • Widzisz jakieś działanie na blogu, które nie jest popularne, męczy Cię, zajmuje masę czasu zespołowi, ma mierne efekty? Może warto z niego zrezygnować robiąc miejsce na coś skuteczniejszego?
  • Czy zakładki współpraca, o nas, o marce, o firmie, kontakt, mają aktualne dane, informacje, uwzględnione sukcesy mijających miesięcy?
  • Jaki był koszt prowadzenia bloga w mijającym roku? Hosting, domena, osoby odpowiedzialne za blog, reklama płatna?
  • Jakie zyski przyniósł Ci blog? Jeśli nie uda Ci się zweryfikować konkretnie, to oszacuj w taki sposób, by ocenić czy zyskujesz.

Nic nie stoi na przeszkodzie, by zadawać sobie te pytania raz na kwartał. Decyzja należy do Ciebie. Dziękuję Bartkowi Popielowi za inspirację do stworzenia listy pytań.

Zainteresowanie blogiem w ujęciu historycznym

W grudniu 2020 roku zainteresowanie słowem „blog” w Google ostatnich 5 lat wyglądało, jak na grafice.

Rzeczywiście wydaje się, że szał na blogowanie już minął. Mocniej wkroczyły inne media i obecnie mamy instablogi, blogi na Facebooku i vlogi na YouTube. Myślę jednak, w oparciu o osobisty wgląd na 80 blogów biznesowych w 2020 roku, że w strefie blogowania biznesowego pozostali najwytrwalsi, ci co mają świadomość, że:

Blog pracuje na firmę nawet gdy pracownicy (i szef) śpią!

Nigdy nie wiesz, czy nie sprzedasz asortymentu w środku nocy, bo dobrze wyjaśniałeś na blogu wykorzystanie oferowanych produktów. Może o wschodzie słońca, kiedy nawet jednego oka nie masz otwartego, ktoś wyśle Ci propozycję współpracy w ramach usług z Twojej oferty, bo opisałeś jej wybrane case study (historię działań, cel i wyniki).

Specjaliści widzący szklankę do połowy pustą uznają, że mniejsze zainteresowanie blogami wynika z ich małej skuteczności. W tym momencie wchodzę ja ubrana cała na granatowo i mówię tak:

Nad blogiem musisz się napracować, ale czas i środki, jakie temu poświęcisz zwracają się wielokrotnie i w dłuższym okresie czasu.

Wpis na miarę XXI wieku!

Pracując z firmami najczęstszym argumentem, jaki pada w odniesieniu do zaniedbań na blogu jest brak czasu. Nie będę zaprzeczać, że współczesne wymagania wobec blogosfery biznesowej nie są małe i można je realizować w 5 minut, wręcz przeciwnie. Dlatego właśnie tak ważne jest, byś przyłożył się do odpowiedzi na zadane wcześniej pytania.

Jak prowadzić bloga firmowego, by miał sens?

Wykres zainteresowania blogiem może świadczyć o znudzeniu tematem, ale i o rosnącej konkurencyjności innych środków przekazu. Prawdą jednak jest, że szukając tematu w wewnętrznej wyszukiwarce YT nie znajdziesz opracowania zagadnienia na Instagramie, czy przeglądając Facebooka nie otrzymasz od razu wyników stron internetowych. Tylko wyszukiwanie, np. z pomocą Google, na polu całego internetu, daje wyniki dla wszystkich wymienionych e-środków przekazu i Ty wybierasz, z czego skorzystasz.

Czym jest blog w trzecim dziesięcioleciu XXI wieku?

W okresie pandemii koronawirusa 2020 zakończył działalność jeden z agregatów treści internetowych. Dzięki niemu można było śledzić nowe wpisy swoich ulubionych twórców i firm. To znamienne wydarzenie, bowiem to włąsnie blog coraz cześciej staje się agregatorem treści.

W roku, gdy byłam zapaloną dziennikarką internetową na popularności zyskiwało opracowanie tematu metodą BIG PICTURE. Do dziś pracuje się w ten sposób w serwisach informacyjnych tworząc kategorie tematyczne dotyczące np. mistrzostw sportowych, kampanii wyborczych, czy wspomnianego COVID-u. Chodzi o to, by w jednym miejscu dać duży obraz (big picture) na daną kwestię. Pod kluczowym hasłem zbierane są aktualności i klikając w jedno miejsce można od razu przeglądać swego rodzaju bazę powiązaną tematem.

Analogicznie do budowania zbioru opracowań na dany temat – współczesne wpisy blogowe są multimedialne, są zbiorem różnych rodzajów treści. Jeden wpis jest agregatorem dla audio, video, tekstu i grafik lub zdjęć. Idealnym przykładem jest tu Bartek Popiel.

Ponadto wpisy blogowe pełnią rolę kategorii tematycznej, przekierowując do innych materiałów w ramach bloga lub poza nim. Mistrzem w tym zakresie jest dla mnie Michał Szafrański, który opanował do perfekcji komplementarność proponowanych treści.

Jak pracować nad blogiem firmowym w 2021 roku?

czyli przejdźmy do kontrowersji!

Po pierwsze nie kończ pracy nad blogiem na publikowaniu nowych treści. To już nie działa tak, jak działało kiedyś. Owszem wyszukiwarki dostają informację, że strona jest aktualizowana i to ważny aspekt stawiający Twoje medium ponad tymi zapomnianymi, zaniedbanymi. Jednak, by piąć się wyżej potrzebujesz doglądać tych wpisów, weryfikować czy i kiedy budzą zainteresowanie. Czy są evergreenami, czyli możesz na nie liczyć przez cały rok i kolejne takie treści sprawiają, że rosną statystyki. Może są ważne tylko w niektórych okresach czasu. To dwie ważne grupy wpisów. Warto dodać do nich nowy link od czasu do czasu, albo nowy akapit z wiadomościami, czy zdjęcie itd.

W mojej praktyce zawodowej sprawdza się aktualizacja daty dodania wpisu, gdy cokolwiek w nim zmieniam. Treść wówczas dostaje jakby nowe paliwo. Sprawdziłam to tworząc poradnik o SEO i potwierdziło się u kolejnych Klientów. Niedowiarkom powiem jedno – spróbujcie, nic nie tracicie!

Pierwsza kontrowersja to usuwanie wpisów

Teraz, jeśli możesz złap się czegoś lub oprzyj o coś. Na moim najstarszym blogu mama-m.pl mam w chwili dodawania tego wpisu 466 materiałów, z czego opublikowanych tylko 133! Dlaczego? Podobnie, jak w mediach społecznościowych, opublikowana treść, która nie wzbudza zainteresowania bardziej szkodzi, niż pomaga. To także przetestowałam przy okazji pisania poradnika o SEO. Sprawdziło się na moim blogu, gdzie statystyki z 1/3 wpisów nie tylko nie zmalały, ale i sukcesywnie rosły. Od tego czasu monitoruję statystyki konkretnych treści i zostawiam tylko wpisy evergreen oraz sezonowe. To, co nie wzbudza zainteresowania przeredagowuję a nawet cofam publikację, pamiętając oczywiście o stosownym przekierowaniu, by nikt nie trafił na brak treści.

Tę samą taktykę stosuję u Klientów, gdy w ramach ustaleń mogę prowadzić bloga firmowego w roli blog managera. Przykładowym case study może być blog z branży wnętrzarskiej, który był prowadzony po omacku przez kilka lat. W ciągu 2 lat po przenosinach i ustawieniu go na WordPressie, doszliśmy do etapu, kiedy na wyniki organiczne nie trzeba było czekać. Połowa publikowanych w danym miesiącu wpisów osiągała ruch z wyszukiwarki w ciągu 30 dni od upublicznienia. Zwykle daje się bezpieczny półroczny termin. Działania oparłam o wgląd do statystyk, utrzymując ilość opublikowanych wpisów na poziomie 70% przygotowywanych treści.

Wersja podstawowa

Drugą kontrowersją, którą będzie Ci trudno zaakceptować, jeśli lubisz mieć wszystko zrobione perfect, jest opublikowanie opracowania tematu w wersji podstawowej. Pamiętaj, że nowa treść jest podwalinami pod późniejsze działania.

Stworzenie kompletnego multimedialnego wpisu, to masa pracy – tydzień, jeśli nie więcej, zależy od tematu, wielkości zespołu zaangażowanego przy blogu i innych zadań na ten czas. Tymczasem wersja podstawowa (według wiedzy wewnątrz firmy a nie internauty) może być na dobrym poziomie i mieć wartość merytoryczną dla grupy docelowej. Nie czekaj na pojawienie się uszczegółowień, filmiku, audio, nowszych informacji. Wpis, który jest w e-szufladzie nie istnieje dla Twoich klientów!

Jeśli jesteś w stanie się wywiązać i będzie Ci lżej się przełamać, to możesz dopisać w pierwszej upublicznionej wersji wpisu cały harmonogram pojawienia się w nim nowych treści. Możesz też tylko wspomnieć co jest w przygotowaniu, by nie stresować się zmiana terminów. Każdy nowy element wpisu może też być pretekstem do poinformowania o nim w mediach społecznościowych.

Sukcesywne publikowanie materiałów jest mniej czasochłonne. To, co opublikujesz wcześniej już na Ciebie pracuje w odróżnieniu od czekania na pełen zakres materiałów. Wpis sukcesywnie jest aktualizowany.

Podsumowując uważam, że przyszłością jest kompleksowość treści w ramach jednego wpisu, który może mieć osadzony filmik z Twojego kanału na YouTube, informację o produkcie ze zdjęciem i opisem z Instagrama oraz odtwarzacz podcastu z wybranego narzędzia. To działa też w drugą stronę – fragmenty wpisu i grafiki robione do niego mogą być wykorzystane do postów w mediach społecznościowych.

Zbuduj swój blogowy kombajn i daj znać, czy u Ciebie się sprawdziło!


Najważniejsze pytania o przyszłość bloga

Nawiązując do powyższej listy pytań, połącz to, czego się dowiedziałeś na temat nowoczesnego prowadzenia bloga i odpowiedz na kilka pytań strategicznych:

  • Rozszerzysz swoje działania o inne rodzaje contentu na blogu?
  • Czy zdecydujesz się na regularną pracę nad dodanymi już wpisami, czyli szybka reakcja a potem rozwijanie treści?
  • Czy pracujesz nad blogiem sam, czy może warto znaleźć podwykonawców/pracownika?